Idole prilwickie

Pamiątki z Retry

Podczas mojej sierpniowej wyprawy turystyczno-edukacyjnej po północno-wschodnich Niemczech (2016) udało mi się znaleźć w magazynach jednego z muzeów słynne ‘idole prilwickie’, które oficjalna nauka uznaje za fałszywki, bo są opisane runami słowiańskimi.

Ciekaw jestem czemu żadna z polskich instytucji naukowych do tej pory nie pokusiła się by zrobić badania naukowe najnowszymi metodami, aby ostatecznie ustalić ich autentyczność, tylko opierają się wszyscy na manualnych oględzinach niemieckich badaczy Lewezowa i Lischa z czasu zaborów krytycznie odnoszących się do całego znaleziska, a co więcej sugerujących że Słowianie w czasach pogaństwa wcale nie umieli pisać. Pomija się tutaj raport Kollara, który jednoznacznie stwierdza autentyczność ‘prilwickich pamiątek’ oraz prace niemieckich lingwistów rekonstruujących w XVII/XVIII wieku alfabet run wendyjskich (słowiańskich) jako odrębny od futharku, na czym opierał sie Masch publikując swoja pracę w 1771 roku z opisem idoli prilwickich.

Ale to były czasy kiedy mieliśmy jeszcze z Niemcami sztamę, Sobieski wygrał pod Wiedniem, potem u nas rządzili Sasi…a gdy przyszły zabory nagle okazało się że wszystkie słowiańskie znaleziska runiczne są fałszywe, a w ogóle to Słowianie w czasach przedchrześcijańskich to w ogóle byli niepiśmienni, tylko Cyryl i Metody ich tego nauczyli i podobne brednie wielu plecie do dziś.

Czemu? Bo nikomu nie chce się podejść do tych spraw w sposób naukowy, tylko paplają jak papugi te pangermańskie bzdury i propagandowe dogmaty stworzone 150 lat temu. Jedni przepisują od drugich i tak się tworzy dogmatyczny efekt kłamliwego domina…

A prawda jest pod ręką…

 

Tomasz Kosiński

12.09.2016

 

 

Jasnogórski poczet władców Polski

jasnogórski poczte władców polski

Gdy zwiedzacie Częstochowę, a dokładniej klasztor na Jasnej Górze, zwróćcie uwagę na Jasnogórski Poczet Władców Polski, od Lacha do ostatniego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Znajduje się on w Sali Rycerskiej i większość osób czy wycieczek zwiedzających Jasną Górę w ogóle się przy nim nie zatrzymuje.

Ciekawostką jest, że ten obraz, pochodzący z połowy XVIII wieku, przedstawia 14 władców przed Mieszkiem I, co może tylko potwierdzać, że do zaborów Lach, Krak, Wanda czy Popiel nie byli uważani za postacie legendarne, ale uznawano ich oficjalnie za dawnych – co prawda pogańskich – władców Polski, skoro ich wizerunki widniały na ścianie największego polskiego sanktuarium obok królów chrześcijańskich.

Obraz został namalowany w połowie XVIII wieku na podstawie pocztu polskich władców autorstwa Francuza Benoita Farjata w 1702 roku.

Na ostatnich dwóch polach domalowano w czasie zaborów postać Cara Aleksandra i carskiego orła, które teraz są zamalowane.

W roku 1990 Krystyna Szczekocka -Mystek wydała album z krótkim opisem biogramów wszystkich przedstawionych w poczcie.

 

Tomasz Kosiński

18.05.2016

 

 

“Rodowód Słowian” T. Kosiński

Okładka "Rodowód Słowian"

Rodowód Słowian

 

Autor: Tomasz Józef Kosiński

Kategorie: Książki / historia / historia Polski

Typ okładki: okładka miękka

Wydawca: Bellona

Wymiary: 14.5×20.5 cm

EAN: 9788311150980

Ilość stron: 336

Data wydania: 2017-09-14

Kilka słów o niej z zapowiedzi wydawcy:
“Do niedawna byliśmy skazani na skromne i często trudne do interpretacji źródła pisane, zabytki wydobyte z ziemi przez archeologów czy dociekania językoznawców. Dziś mamy do dyspozycji nowoczesne metody − z badaniami genetycznymi na czele − które poszerzają naszą wiedzę. Tomasz Kosiński jest zdania, że rozdziały poświęcone Słowianom w podręcznikach historii wymagają napisania na nowo. Prezentuje i analizuje różne hipotezy. Ukazuje początki ludów słowiańskich, a także wybranych ludów Eurazji. Tropi też słowiańskie ślady w nazwach geograficznych. To nowe spojrzenie na jeden z najbardziej fascynujących problemów w dziejach Starego Kontynentu. Według autora Słowianie żyją na Nizinie Środkowoeuropejskiej znacznie dłużej, niż do tej pory wydawało się naukowcom.

SKĄD SIĘ WZIĘLI SŁOWIANIE I KIEDY POJAWILI SIĘ W EUROPIE − TE PYTANIA NURTUJĄ WIELU LUDZI , NIE TYLKO W POLSCE. TAJEMNICA POCHODZENIA SŁOWIAN, OD KTÓRYCH WYWODZIMY SIĘ TAKŻE MY, POLACY, JEST CORAZ BLIŻEJ ROZWIĄZANIA .”

Tajemnica pochodzenia Słowian, od których wywodzimy się także my, Polacy, jest coraz bliżej rozwiązania. Tomasz Kosiński, autor popularnonaukowej książki Rodowód Słowian, twierdzi, że rozdziały poświęcone Słowianom w podręcznikach historii wymagają napisania na nowo. Prezentuje i analizuje różne teorie dotyczące genezy i dziejów ludów słowiańskich, a także wybranych ludów Eurazji. Tropi słowiańskie ślady w nazwach geograficznych. Z jego dociekań wynika, że Słowianie, a wśród nich protoplaści Polaków, żyją na Nizinie Środkowoeuropejskiej znacznie dłużej,

 

Wschodni Germanie to Słowianie

Germania Libera

Rzymianie nazywali Germanami Słowian, a już napewno dotyczy to Germanów Wschodnich. Na ich mapach teren Polski to Germania Libera czyli Wolna, bo nigdy jej nie zdobyli. Co ciekawe Niemcy, którzy pokrętnie wywodzą swoje korzenie i język od Gotów patrząc na rzymskie mapy chyba zdawali sobie sprawę jak wielkiego oszustwa muszą dokonać, skoro Goci zamieszkiwali w czasach rzymskich tereny na wschód od Wisły. Miasto Gota z czasów rzymskich to Bydgoszcz. Słowo got i goszcz to jest to samo słowo ‘gościć’. Znajdźcie mi Włocha, Niemca lub Anglika co poprawnie wymówi i zapisze ze słuchu słowo gość Usunięto obraz.😉 Słowa God, host, gospodarz też wywodzą się z tego samego słowiańskiego rdzenia.

Bolesław Wielki zwany Chrobrym tytułował się: Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polonorum. Król Słowian, Gotów czyli Polaków. Co było właśnie celowym wytłumaczeniem w tej łacińskiej inskrypcji kim są ci znani łacińskim Rzymianom Goci. Taki napis jest chociażby na jego sarkofagu w katedrze poznańskiej. Oczywiście pangermańscy historycy i obecna Wikipedia zamienili słowo Gotów na Jaćwingów chyba licząc, że nikt tego nie sprawdzi lub nie zauważy celowej manipulacji w tłumaczeniu.

Prusacy też zapożyczyli swoją nazwę od bałto-słowianskich Prusów, których podbili, o ironio, dzięki polskiemu królowi, który sprowadził do walki z nimi Krzyżaków.

Oczywiście łacińskie słowo sclavus powstało od slavus, gdyż w łacinie nie istniał zrost spółgłosek sl, więc dodali c. Anglicy nie mieli z tym problemu i dlatego slave oznaczające niewolnik jako pochodne z łaciny. Jakimś dziwnym trafem Rzymianie określali słowem servus wszystkich niewolników. Po co więc było im drugie słowo o takim samym znaczeniu. Ano dlatego, że słowo sclavus pierwotnie nie oznaczało niewolnika tylko Słowianina pełniącego służbę w Rzymie. Słowianie byli doradcami Rzymian. Prawdopodobnie dopiero po wojnach rzymsko-słowiańskich słowo to nabrało innego znaczenia.

Na mapie widać też gdzie leżała Sarmacja, a także Vandalia (Wandalowie) i plemiona Wenedów, obie nazwy od dawnej nazwy rzeki Wisły czyli Vandalus (łac. Vistula) i polskiej królowej Wandy.

 

Tomasz Kosiński

11.12.2016